poniedziałek, 15 czerwca 2015

Rozdział 7 "Ja, to nie ona. Ona, to nie ja".

Ten rozdział dedykujemy naszej wiernej czytelniczce Zebra Xd. Mamy nadzieję, że ci się spodoba ;) <3
I uprzedzamy, że będą tu przekleństwa ;)

Anastazja
-Ana? -spytał Dean
-....-patrzyłam na niego z łzami w oczach. Nie chciałam by Tanya zrobiła mu krzywdę, w głębi duszy coś do niego czułam.
-Ty nie jesteś Aną - powiedział cicho.
“To tylko twoja wyobraźnia, Ana.“ - powtarzałam sobie.
-.....
-ANA!
-Co?
Zamknij się Tanya! - krzyczałam w głowie.
-"Bo co mi zrobisz? Mogę zrobić z tym chłoptasiem co tylko zechcę, a ty mi nic nie zrobisz!"
-Nie bądź tego taka pewna.
-Ana do kogo ty mówisz?
-Yyy...
-"I co mu odpowiesz?! Jak niby ci na nim zależy to powiedz mu, że gadasz do swojego chorego JA!"
-On o nim wie...
-Co wiem?
Wyglądał na spanikowanego.
-.....
-Ana, co wiem?!
-Że jestem potworem! - wydarłam się.

-Nie jesteś!
-Wiesz, że to prawda, Dean.
-Nie, to, że twoje drugie ty chce wszystkich zabić to nie znaczy, że JESTEŚ POTWOREM
-Jestem...
Pokonałam ją. Ale co będzie jeśli jej nie pokonam? Co będzie potem?
-Nie jesteś!
Milczałam.
-Kto ci wmówił, że jesteś potworem?
-Ja, to wiem.
-Ana nie jesteś potworem-podszedł do mnie bliżej-Jesteś śliczna, mądra, utalentowana. Nie jesteś potworem
-I mogę Cię zabić...
-.... Nie zrobisz tego
-Skąd możesz, to wiedzieć Dean?
-Bo cię znam
-Jak widać, nie za dobrze mnie znasz
-Ana ja...
-Nawet nie pamiętasz, kim jestem!
-....
-Nic nie wiesz
-Ana zmieniłaś się, dałaś się dotykać facetowi.....
-No i co z tego?!
-I to, że...
-On się o mnie troszczy! I nie ma byłej, która chce mnie zabić! I nie ucieka!
No bo co on sobie kurwa myśli!
-Emma nie chciała cię zabić!
-Nie. Rzucała we mnie nożami dla zabawy!
-Nie wiedziałem
-Ty nigdy nic nie wiedziałeś
-Ale Ana..
-KU*WA, nie Anuj mi tu!
-Od kiedy ty przeklinasz?
-Od dzisiaj!
-.... Zmieniłaś się
-No co ty nie powiesz
-Bardzo.
-A ty jesteś dupkiem!
-Po czym wnioskujesz?
-Po twoim zachowaniu.-po tym zapadła cisza, Dean patrzał się na mnie dziwnie. Z takim wkurzeniem, smutkiem i wielką złością. Nagle otworzył usta bo chciał coś powiedzieć, nie nie chciał nic powiedzieć, on chciał wrzeszczeć.
-Może i jestem dupkiem! Może i moja ex rzucała w ciebie nożami! Może uciekłem! Ale do cholery ja cię kocham! A ty olewasz mnie dla jakiegoś szkolnego pozera!
-Może on też mnie kocha?!
-Szkolny pozer ma pokochać szarą myszkę?! Pewnie założył się z kumplami,. że cię zaliczy i zostawi.
-Jak możesz! - krzyczałam z łzami w oczach. Przesadził, zabolały ,mnie te słowa, Kevin by mi tego nie zrobił, nie zrobił by mi tego.

-Mówię ci tylko prawdę, żebyś się opamiętała nim będzie za późno!-Jak na razie pomógł mi bardziej od ciebie
-A niby co takiego zrobił?! Zabrał cię na randkę?! Sprawił, że poczułaś się jak prawdziwa nastolatka?! A może już mu się dałaś?!
Jak on mógł tak mówić, wie, że obrzydzają mnie takie rzeczy.A jeszcze mówił to o mnie! Jak mnie tak bardzo kocha to czemu tak o mnie mówił?! Nie mówi się tak o osobie którą niby się kocha.
-Tak właśnie mnie kochasz... Jak rzecz.
-....-jego złość na twarzy zniknęła, a za nią pojawiło się zdziwienie.
-Osobę którą się kocha... Nie trakturę się tak! Traktuje się ją z szacunkiem i toleruję się jej wybory!
-Czyli wybierasz JEGO?!
-Nie chce Cie widzieć Dean....
-.... -spojrzał na mnie, tali wściekły, że samo go takiego nigdy nie widziałam. Podszedł do mnie, i przyparł mnie do drzewa. Szarpałam się bo nie chciałam by mnie tak trzymał.
-Przestań!  Puść mnie.
-.... Ana wiesz, że mam ciężki charakter.... Ale nie skresilaj mnie bo jestem zazdrosny.
- Następnym razem mnie zabijesz.
Jaka ja byłam głupia.
-Nie zabije
-Prawie mnie udusiłeś
-Ty mnie walnęłaś lampą.
-Ty chciałeś mnie zgwałcić.
-Byłem piany
-...
-.....-przybliżył twarz do mojej twarzy lekko dotykając swoimi ustami moje.
-Zostaw mnie!!!
-Dlaczego?
-Nie będę się z tobą całować!
Nie nie nie! niech on mnie puść!
-A z nim się jakoś chcesz całować.
-On mnie do tego nie przymusza.
Ile on ma lat? Czemu tego nie rozumie?
-.... Proszę... Jeden całus.
-Dean, kocham Kevina.
Tak?
-Kochasz mnie?- odezwał się głos Kevina z mojego telefonu.
-KOCHASZ GO?
-.... Tak
-Naprawdę?
-Tak.... Naprawdę
Cmoknął mnie delikatnie w usta..

-Przepraszam-powiedział puszczając mnie, i idąc w głąb lasu. Upadłam na kolana, płacząc.


Kevin
Byłem bardzo uradowany. Jednak musiałem znaleźć Ane.
3 godz. temu
Próbowałem się do niej dodzwonić, znów. Ale jednak nie odbierała.
Szukałem w swoim telefonie, jakiejś aplikacji, która pomoże mi ją znaleźć.
Nic.
Kurwa!!!!
Jak coś potrzeba, to nie ma.
Błąkałem się po lesie, co jakiś czas wołając Ane.
Po godzinie błąkania się, znalazłem ją nie przytomną pod drzewem. Dean zapłaci za to.

Anastazja 
Obudziłam się w jakimś obcym pomieszczeniu, pokój był ogromny, niebiesko szare ściany, białe meble i jakieś obrazy z samochodami na ścianie. A łóżko w którym leżałam było wielkie, pościel miało-szaro-czarno-niebiesko-białą, i byłam w jakieś męskiej koszuli. Do pokoju wszedł Kevin.
-Już wstałaś?
-Tak... Co ja tu robię, i w dodatku w jakieś koszuli?
-Mojej koszuli. Zemdlałaś przy drzewie.
Przy drzewie?
-.... A to jest twój pokój?-spytałam, a on usiadł obok mnie.
-Tak. Wszystko w porządku?
-Tak.... Ale... Dziwnie się czuję będąc w twoim pokoju... W twojej koszuli... W twoim łóżku. Zaśmiał się.
-Wyglądasz kusząco.
Zaśmiałam się. Położyłam głowę na jego kolanach
-Lubisz włosy? - zrobiłam poważną mine.
-A co mam cię po brzuchu głaskać|?
-Uważasz, że mam włosy na brzuchu?
-Nie....
-....
-Mogę cię pocałować?-spytał z uśmiechem na twarzy.
-Pocałować? Nie wiem. Muszę się...
Nie zdążyłam dokończyć. Jego usta zetknęły się z moimi. W moim brzuchu zawirowało, jakbym miała motyle. Oczy miałam pół przymknięte. Świat eksplodował. Co było czym? Kim jestem? Pogłębiłam pocałunek. Nim się obejrzałam, ja leżałam na środku łoża, a Kevin mnie całował, tak jak nigdy. Z moich ust jego usta zeszły na szyję, całował mnie delikatnie, tak jak bym była bezom która miała się zaraz rozwalić. Jakbym była szkłem. Delikatnie jak gdyby muskał mnie piórkiem, całował mnie a ja leżałam sparaliżowana z rozkoszy.

To było moje pierwsze w życiu takie całowanie, z resztą gdyby nie Kevin nie wiedziała bym jak smakuje pocałunek, jak to jest jak przytula cię chłopak. Minęła jedna chwila i już mnie nie całował.
-Co się stało?-spytałam, jak zorientowałam się, że zamiast mnie całować patrzy się na mnie.
-To zajdzie za daleko
-No i co z tego?
-Ja tak nie chce..
-.... Czemu?
-To za wcześnie..
-......
-Ana dopiero co się poznaliśmy. Ale wiesz... całować Cie mogę dalej - poruszył śmiesznie brwiami.
-Ana...
-Masz racje.
Uśmiechnął się i wrócił do zajęcia.
***
Leżałam w łóżku Kevina, on spał obok mnie przytulając mnie. Czy ja kocham tego chłopaka?
Jest dla mnie czuły i nie nacieka na mnie, a nawet sam nie chcę. Motylki w brzuchu.. I to uczucie jak jego usta dotykały mojej szyi. Eh..

-Dlaczego nie śpisz?-usłyszałam zaspany głos Kevina.
-Jakoś nie mogę.
-Choć spróbuj.
-... A co z twoimi rodzicami?
-Wyjechali, wrócą za jakieś cztery dni.
-.... Aha.
-Śpij.

Lissa
Siedziałam w salonie na kanapie, pisząc z jakąś dziewczyną na fb.
Szczerze to ja z nią nie pisałam ja się z nią kłóciłam. Pisała mi, że jestem brzydka i głupia, i takie tam rzeczy. Pisałam z nią do puki do domu nie wszedł Dean, od razu jak wszedł zwalił wazon stojący na komodzie przy drzwiach, potem tak mocno walnął w szafie, że drzwiczki wyleciały, a na dodatek z pięści zbił lustro w łazience. To wszystko było słychać, aż w salonie. Ciekawe dla czego jest taki wkurzony? Może pokłócił się z tym swoim kumplem do którego miał iść? A może chodzi o coś innego? Wstałam z kanapy i poszłam do łazienki, gdzie Dean wkurzony wywalał wszystko z szafek.
-Co się stało?-spytałam opierając się o ościeżnicę drzwi.
-Nic
-To dla czego rozwalasz dom, jak rodzice wrócą będziesz miał przechlapane.
-Trudno - odpowiedział wściekły.
-Dean do jasnej ciasnej mów co jest
-....
-... Coś nie tak, z Aną czy z kumplem?
-Gówno cie to obchodzi
-Czyli z Aną. Powiesz, czy sama mam się dowiedzieć?
-Rób co chcesz - rzucił i poszedł do siebie
Ja wróciłam do salonu usiadłam na kanapę i zadzwoniłam do Any. Nie odbierała.
Więc napisałam do niej SMS-A "Laska oddzwoń". Ciekawe o co im poszło...
Ta myśl ciągle chodziła mi po głowie, ale moje rozmyślanie przerwał dziwięk donoszący o tym, że dostałam wiadomości na internetowym czacie.
Hej :*
Napisał "sexiciasteczko". Jeny. Jaka banalna nazwa. Co racja ja lepszej nie mam, "Lisskaxox".
Hej :-\ 
Odpisałam.
Czemu :/ ?
A czemu :* ?
A tak sobie
To ja też tak sobie napisałam
Jak u ciebie?
Nie wiem
Czemu taka jesteś?
Jaka?
Niedostępna
Sądziłeś, że wyśle ci gołe fotki?
Nie, sądziłem że będziesz milsza.
Jestem zła po prostu
Na mnie?
Na świat.
A co zrobił ci świat?
Brata :D
To raczej twoi rodzice go zrobili XD
Ciiii
Masz na imię Lissa?
Nie, Genowefa
Ha ha ha na prawdę śmieszne
A ty?
Tom
Świetne imię
Tak jak Genowefa
Ej
No co?
Jajco
Hahaha skąd jesteś?
Nie znam cię więc nie powiem
Muszę kończyć papa
Wyłączyłam internet, i poszłam do pokoju się zdrzemnąć, w końcu w nocy prawię nie spałam.


------------
Witamy po przerwie!
Rozdział trochę nudny... Nie?
I UWAGA UWAGA
Tak jak mówiliśmy na początku dedykujemy ten rozdział
ZEBRZE XD *specjalnie capsem xQ*
Dziękujemy, za komentarze, bronienie nas... Za to, że jesteś Emotikon heart
To miłe mieć takiego czytelnika :“)

#Wecomeback
#PGLB
Takie pytanko :
Chcecie trochę zboczuszkowych scen *Aya ma parę pomysłów*??

Aye, do następnego ^.^

Ayuś & Mads :*

5 komentarzy:

  1. boże...nawet nie wiesz jak mi się to cudownie czyta ^^ Naprawdę, twój rozdział jest świetny dla poprawy humoru :) Oby tak dalej! I scena w łóżku mmm ;* Czekam z niecierpliwością next! Zapraszam do siebie: http://anotherstrorycaroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam bardzo zaskoczona gdy zobaczyłam ''Ten rozdział dedykujemy naszej wiernej czytelniczce Zebra Xd. Mamy nadzieję, że ci się spodoba ;) <3'' Bardzo wam dziękuję dziewczyny, wczoraj zerwał ze mną chłopak a dziś gdy tylko to zobaczyłam odrazu miałam wielkiego banana na twarzy. Nawet nie wiecie jak bardzo poprawiłyście mi humor. Dziękuję wam bardzo :* <3 Co do rozdziału to na prawdę jest niesamowity :* Świetnie się go czyta i do tego ta scena w pokoju Kevina. Na prawdę doskonały rozdział. Czekam na następne rozdziały :* Życzę wam dziewczyny miłego popołudnia i weny twórczej oraz chcę wam jeszcze raz serdecznie podzęwkować :* <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie piszesz, potrafisz przykuć uwagę czytelnika do swoich słów, a to niezmiernie ważne! :) Będe tutaj wpadac.

    ksiezycova.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Podziwiam że potrafisz się tak rozpisać

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie pisane ! Masz mega wyobraźnię :)
    Zapraszam http://ideasforday.blogspot.com/2015/06/sens-sowa.html

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy