piątek, 10 kwietnia 2015

Prolog

                       Anastazja
Leże na zimnej ściółce leśnej. Bije się myślami z moim drugim ja. Z Tanyą. Ledwo oddycham. Z moich oczu płyną łzy, gdy Tanya kontrolując moje ciało, wstaje. Idę w stronę jeziora, jeziora w którym kąpie się on, Kevin, skąpany w świetle księżyca. Jestem już na plaży, krzyczę do Tanyi w myślach. Nie słucha mnie. Teraz prawie biegnie. Kevin zauważył mnie chyba, bo odwraca się i patrzy na mnie dziwnym wzrokiem. Przedzieram się przez mój kontrolowany przez Tanye, umysł i zanim ona rzuca się na Kevina krzyczę z całej siły :
-NIEEEE.
---------------
Hej wam. Wiemy, że Prolog jest krótki, ale o to chodziło, żeby dużo nie zdradzał. Jak widzicie co dopiero zaczynamy, no nie jest to nasz pierwszy blog, ale wiecie o co chodzi. No mamy nadzieję, że wam się spodoba, i że będziecie dalej czytać.
Czekamy na komentarze, możecie pisać swoje obiekcje i pomysły jak to dalej będzie i o co chodzi.
No czekamy ;)

3 komentarze:

  1. ciekawie sie zapowiada ;) czekam na nastepny rozdział :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Wooooowwww! Rozjebalo system!

    OdpowiedzUsuń
  3. Można by to bardziej nazwać zapowiedzią niż prologiem, ale jest napisany w miarę dobrze. Szału nie ma, lecz może dlatego właśnie, że zbyt krótko. Podobało mi się, że napisałaś to w czasie teraźniejszym - ciekawa odmiana. Dalej też piszesz w ten sposób? Fabuła całkiem ciekawie się zapowiada. Będę zerkać.
    Pozdro.
    http://dziennikidestiny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy